Menu

Sylwia - tarot i nie tylko

Ciepło, miło i przytulnie. Informacje o kartach, własne doświadczenia z Tarotem, Runami, kartami Lenormand - rady i porady każdy znajdzie coś dla siebie - zapraszam

Urodzinki mej dziewczynki.

algaria

balon

 

Dziś moje dziewczę kończy 22 lata – młoda jest to jej wiek mogę podać. W związku z tym postanowiłam zrobić jej rozkład urodzinowy. Ja w jej wieku bla, bla, bla – popełniłam wiele błędów, moja córka jest dużo dojrzalsza i mądrzejsza niż ja i oby ten rok był dla niej jak najlepszy.

1 Ogólna  prognoza na rokSiła – Przede wszystkim ta karta daje dużą siłę fizyczna i psychiczną. Pozwala przetrwać trudne chwile, przezwyciężyć kłopoty, dążyć do celu, choć niestety czasem nawet i po trupach.  Siła daje moc sprawczą, dobrą kondycję, pracowitość, a także erotyzm i miłość (z poczęciem dziecka włącznie, ale w dalszych kartach nie ma ciąży i dziecka więc jakby ten aspekt mojej „Ju „ nie dotyczy – chyba;) )

2 Energie które odchodzą5 buław – dość miotania, poszukiwania, walki, szarpania i natłoku myśli. Za dużo się działo jak na życie tak młodej osóbki. Dobrze, że to odchodzi – teraz będzie czas na radość z młodości, życia, zabawa i szaleństwa.

3 Cele które udało Ci się osiągnąćCesarzowa – no mała rządzi zwłaszcza tatusiem ;)

4 Sprawy które przechodzą2 monet – takie trochę wahanie, żonglowanie życiem, sprawami, ale i dwa źródła dochodu, dwie prace. To też jest podpisanie dokumentów – umowy o pracę, zdanie egzaminów zawodowych, może szkolenie i kursy.

5 Gdzie jesteś dziś3 kielichów – no radość, młodość, zabawa. Wczoraj świętowała na ognisku w gronie licznych znajomych i jeszcze nie ochłonęła z wrażeń ;) I niech tak zostanie na dłużej.

6 Nowe energie które się pojawiąWisielec – Tu trochę zawieszenie, ochłonięcie, odsunięcie na przemyślenia, do tego spojrzenie na swoje sprawy (życie) z różnych perspektyw. Wisielec to też odpoczynek mimo niewygodnej pozycji .

7 Trudności z którymi się zmierzyszas kielichów – tu może przytrafić się jakaś miłość, zauroczenie, które sprawią  Ju problemy. As  kielichów to też są łzy, bezsilność, smutek. Ona boi się wody.

8 Cele które możesz osiągnąć4 mieczy – taki odpoczynek, wyciszenie i kurcze zwolnienie, rehabilitacja (to kolejna karta w rozkładzie), nawet szpital. 4 mieczy to też są pewne ograniczenia – może ona będzie chciała osiągnąć więcej, dalej, inaczej, a tu przeszkody nie dają.

9 Twój stan psychiczny 6 kielichów – fajnie, miło, serdecznie, ciepło – choć trochę „rozmazanie” Ja nie lubię „kielichów” na zdrowie psychiczne, bo one pokazują jakieś odchyłki, melancholie, zmienne nastroje. Zdecydowanie na psychikę wolę miecze – konkretny jasny umysł. Tu będzie ok., ale jak coś się „zawali” to płacz, ryk i spazmy po całości. Ona zresztą jest nadwrażliwa, zawsze taka była, w dodatku jest „lewo uszna” przez co bardzo emocjonalna i tak jej zostanie.

10 ZdrowieWieża – no właśnie  - moja córka się trochę posypie. Dodam do tego 4 mieczy i Zawieszony i mamy zwolnienie, może szpital a może rehabilitacją – kręgosłup – wysiądzie memu dziecku kręgosłup.

11 MiłośćCesarz – fajnie nie dość że stabilnie to może jeszcze jakiś kochający Cesarz się jej trafi – nie rycerz, nie giermek ale od razu Cesarz – i daj jej Pani jej najlepiej.

12 PrzyjacieleŚwiat – Ktoś odejdzie, ktoś przyjdzie nowy. Ju ma przyjaciółkę, która studiuje za granicą może do niej pojedzie – tzn. nie może, a na pewno i pewnie kogoś tam pozna. Fajna karta i perspektywa coś się skończy i coś się zacznie.

13 Finanse- król monet – Ona zawsze jest i była „starowna” jak mawiała moja babcia o osobach, które nie bały się pracy i umiały i zarobić, i zaoszczędzić. Tak będzie moja córka przy pieniądzu. Zresztą jako Byk to pieniądze same się do niej kleją – owszem ona pracuje, ale wie za co.

14 PracaKochankowie – Tę kartę połączyła bym z Wisielcem tu jest pewne zastanowienie się co dalej, podejmowanie decyzji – najważniejsze jest to, że jaką by opcję dla siebie nie wybrała, to będzie to z korzyścią dla niej.  Dodam jeszcze że Kochankowie mówią o lubieniu swojej pracy, a moja córka lubi to co robi.

15 Niespodzianki7 monet – Na coś poczeka, na np. większe pieniądze. O coś się będzie starała, zrobi wszystko co będzie mogła, a na wynik, który będzie nie zależał od niej będzie musiała poczekać. 7 monet w gruncie rzeczy jest pozytywną kartą – co prawda to oczekiwanie na owoce swego działania, ale przecież oczekiwania wzmaga pożądanie. ;)

16 Urodzinowy dar od wszechświata9 kielichów – dobra, serdeczna karta, zabawa, spotkania w gronie rodziny i przyjaciół. To odpoczynek po pracy, urlop, radość. To też miłość, przyjaźń, nowi ludzie. To też jest karta egoizmu, myślenia o sobie i niech moja Ju właśnie czasem pomyśli o sobie, niech o siebie zadba, bo jak ona tego nie zrobi to nikt dbać o nią nie będzie. W którejś z tali ta karta nazywa się „zazdrość” , a tego jej nie życzę.

 

CUP13_5

 

Tablica, już nie tajemnica

algaria

Postanowiłam sięgnąć po Kippery i rozłożyć tzw "Wielką tablicę", lub "Wielką kartę" jak zamiennie nazywany jest ten rozkład. Przepowiednie tego rozkładu czasowo dotyczą co najmniej pół roku, ale mogą się rozciągnąć nawet na lata. Kto by tyle czekał z weryfikacją? Ja nie, dlatego zawężę okres do maksymalnie końca czerwca, ale wolałabym nawet do końca maja. 

Metody rozkładania są różne - w dołączonej do talii książeczce właśnie przeczytałam, że karty powinnam wyciągać od spodu. Ja zawsze rozkładam (jeśli mam układać po kolei) kartą od góry. Druga "przypadłość" rozkładu polega na odczytywaniu kart przyszłości i przeszłości. W instrukcji jest napisane, że karty osób (osoba główna 1, i osoba główna 2) na swoją przyszłość osoba "patrzy", a przeszłość ma za plecami. I tak na "swojej" karcie  mężczyzna stoi plecami do "mojej" lewej strony, a oczami do prawej, kobieta zaś odwrotnie. Z racji tego, że robię rozkład sobie, będę karta kobiety - osoba główna 2 i mam przeszłość po stronie prawej. W Lenormandach nie ma znaczenia kto gdzie patrzy i przyszłość jest po prawej, przeszłość po lewej i tak się już przyzwyczaiłam i nie chce tego zmieniać. "Pogadam" sobie z Kipperami i ustalę z nimi, że będę odczytywać przeszłość i przyszłość taj jak mi jest wygodniej. ;)

Ważnymi kartami są te z przełożenia, gdyż mówią o aktualnej sytuacji.

Najpierw ułożyłam kolejno talię, później potasowałam, przełożyłam lewą ręka na trzy kupki:

Przypadek zgonu (19), karta stanu małżeńskiego (3), dobry list (7)

Zebrałam jeszcze raz przetasowałam i rozłożyłam w 4 rzędach po 9 kart. Odszukałam "swoją" kartę i zacznę interpretować to znajduje się wokół niej. Najważniejsze są te, które leżą najbliżej. Tak jak mówiłam po prawej mam przyszłość, po lewej przeszłość, nade mną to co w głowie, pode mną to co wypieram.

DSCN0691

 Z przełożenia wynikałoby, że coś się zmieni/ właśnie zmienia na dobre w moim małżeństwie. Na razie nic takiego nie odczuwam :P.

Tak jak pisałam Wielką tablicę czyta się góra - dół, prawo- lewo, ale też i po skosie.

Rozłożyłam karty, odnalazłam siebie i co widzę. Karta osoby 2 (to ta dama w kapeluszu - 3 od góry, 7 kolumna od góry. To już nie pierwszy raz kiedy karty więcej pokazują z mojej przeszłości niż z przyszłości. 

Przeszłość - zaczynając ode mnie  - Troski i nieprzyjemności (32), Łaskawy pan (5), dom (20), pokój stołowy (21), długa podróż (35) i ponure myśli (33) - Karty po skosie (Kradzież 24), Podróż(10) i jego myśli (16) mówią o tym co miało wpływ na przeszłość. Poza Świętami, dekorowaniem domu (czyli dom i pokój stołowy) mam wrażenie, że karty pokazały moją determinację, walkę i nieprzyjemności jakie mnie spotkały w związku z moją nie tyle pracą to omawianym w poprzednim wpisie lokalem. Łaskawy Pan to.. Wójt, który jest właścicielem budynku, On decyduje komu przypadnie stara świetlica i nowa też, złości mnie to że Łaskawy Pan nie podejmuje konkretnych decyzji i wszystko skupia się na mnie. Ten dość zły czas na szczęście mam już za sobą. 

Kradzież i Podróż mówią dosłownie o zagubieniu się w podróży, a ja powiem, że pogubiłam się w informacjach jakie do mnie docierają - podróż można przypisać do życia, toku postępowania, czasu - kradzież to strata, ale i odejście od czegoś, zrobienie miejsca na nowe.

Prawie za każdym razem, kiedy rozkładam Wielką kartę karta 16 - Jego myśli jest zawsze w tym samym miejscu styka się z moją karta lewym (moim nie karty) dolnym rogiem. Karta ta może mówić o fałszywych obietnicach, a że stoi przy Zamożnym dobrodzieju (13) i styka się z Łaskawym Panem - podejrzewam, że Wójt dał mi fałszywą nadzieję obiecując, zwiększenie powierzchni dla mojego miejsca pracy. 

Przyszłość - tu mam tylko dwie karty Spotkanie (4) i Nadzieja/ rozległa woda (36) - ta ostatnia ma podobne znaczenie co tarotowy Księżyc, choć mówi pozytywnie o sprawach finansowych. Czyżby szykowało mi się jakieś spotkanie, rozmowa z kimś, odwiedziny, które będą miały dość silne wpływy na poprawę sytuacji. Dla mnie najważniejszą sprawa w tej chwili są sprawy zawodowe. Ja wiem, że nie powinnam się tak angażować, myśleć, walczyć, ale ja pracuje w swoim miejscu 17 lat i jest teraz szansa na poprawę warunków pracy, nie tylko moich teraz, ale na przyszłość, może też dla innych. To dlaczego ja mam to odpuścić? Nie odpuszczę. Dlatego ja w tych kartach nie widzę innego spotkania, które da nadzieje na spełnienie marzeń jak tylko to dotyczące moich spraw zawodowych. Co prawda nad kartą Spotkaniem jest karta "Szczęśliwe zakończenie miłości" (15), przekonałam się, że ta karta mówi o zakończeniu związku. Moje małżeństwo jakby miało się rozpaść to by już dawno to zrobiło dlatego nie biorę takiej ewentualności pod uwagę.

W każdym razie w najbliższej przyszłości czeka mnie ważne spotkanie - rozmowa, która albo rozwieje nadzieje, przyniesie rozczarowanie, albo spełni marzenia. Szkoda, że nie ma kolejnej karty, bo wówczas bym wiedziała czy się rozczaruję, czy ucieszę.

Co kształtuje przyszłość? Szczęśliwe zakończenie w miłość, Praca/zajęcie (34) i Osoba główna (1). Niby o "Szczęśliwym zakończeniu w miłości" mówi się, że jest jedną z najlepszych kart w talii - tylko, jak pisałam mi pokazała zerwanie - dosłownie koniec miłości. Może w innych sprawach np zawodowych, przy pomocy jakiegoś mężczyzny, będzie stanowić szczęśliwe zakończenie.   

Karty góra- dół Karty nad osobą główną mówią o teraźniejszości czyli to co dzieje się tu i teraz - co powstaje w mojej głowie - Smutna wiadomość (14) i Dobry list (7) - są to karty przeciwstawne i takie wiadomości do mnie docierają naprzemiennie - dobre i złe nie tylko w sprawach zawodowych. 

Pode mną Zamożny dobrodziej (13) - czyli sprawy, które chcę podeptać - zpomnieć - a tu "zonk" - nie mogę zapomnieć o sprawach skarbowych, bankowych. Nie mogę zapomnieć zapłacić źle naliczony podatek - mam dopłatę - niedużą, ale konieczną do zapłaty. Fakt - zapłacę i zapomnę.

 Biorąc pod uwagę tylko tych osiem najbliższych mi kart Kradzież, Smutna wiadomość i Szczęśliwe zakończenie w miłości - pokazuje, że to co jest teraz nie może dalej tak funcjonować, wszystkie smutne wiadomości się zakończą. Troski i nieprzyjemności powinny być niedługo już poza mną, bo jakieś ważne spotkanie je zweryfikuje/zakończy. Mimo, że mogą też być obietnice bez pokrycia, to ja wierze, że Osoba główna przyniesie mi dobre wiadomości - bez względu na dziedzinę jakiej będą dotyczyć. 

Dość trudna w interpretacji jest Wielka tablica, zwłaszcza, że trzeba ją rozpatrywać całościowo, każda z kart ma dobre i złe znaczenie w zależności od kart otaczających i tak też należy je odczytywać - przy złych  - zła, przy dobrych dobra, są też karty które złe znaczenie niwelują, lub pomniejszają niekorzystny wydźwięk.  Coraz bardziej podobają mi się kippery i chcę je coraz bardziej poznać, a żeby poznać to muszę ćwiczyć.

 

Napisze jeszcze jak mi minęły Święta- ano bardzo fajnie, powiem szczerze. W sobotę odpoczywaliśmy, owszem byłam zmęczona, a w zasadzie to najbardziej bolał mnie kręgosłup dlatego starałam się wylegiwać - stąd 4 mieczy. Niedziela przyjemna z dużą ilością filmów i również czystego lenistwa. Niedziela serdecznie, ze śmiechem. Całe Święta były miłe, nawet jak miałyśmy krótkie spięcia z matulą to nie miały większego znaczenia - musiałyśmy sobie "podogryzać";) Ale zauważyłam jeszcze jedno Karty świetnie pokazały pogodę - 4 mieczy - w sobotę zimno wietrznie z deszczem, taka pogoda, że się z domu wychodzić nie chciało. Niedziela "na bogato" - śnieg, wiatr, deszcz, ale Słońce w poniedziałek pokazało zmianę pogody, właśnie wyszło słońce, zrobiło się jaśniej, choć jeszcze było chłodno, ale dużo przyjemniej.

Życzenia

algaria

W zdrowiu, szczęściu i miłości przeżytych chwil tysiące, w te Święta i nie tylko, życzę też wielu radości, by słonko wreszcie mocniej przygrzało i radości do życia Wam dało.

_image__1000_wielkanoc2018

 

Ostatnio mam nastrój podły więc wyciągnęłam sobie po karcie na każdy świąteczny dzień.

Sobota - 4 mieczy

Niedziela - Król monet

Poniedziałek - Słońce 

Sobota spokojniejsza, taka wyciszona i mogę się czuć słabiej, zresztą w niedziele też mogę być zmęczona, ale zdecydowanie lepszy i nastrój i atmosfera. W poniedziałek co prawda przyjdzie się szykować do pracy na wtorek, ale Słońce to dobra karta na spotkania rodzinne i uroczystości. Krótko Wielkanoc powinna upłynąć mi dość sympatycznie.

Zapomniałam dodać że obrazek wzięłam ze strony http://dolinalesnicy.pl/

Senne wiadomości

algaria

Dawno nie interpretowałam snu kartami, a że ostatnio miałam całkiem przyjemne widzenie senne to nadarzyła się okazja by odkurzyć talię "Tarota snów"

Wyszłam z domu chyba pokłócona z matką, ale nie ze swojego domu tylko z domu mojej babci. Zostawiłam kota i psa pod opieka mojej mamy wyszłam za bramę, wsiadłam do czarnego samochodu i.. zmaterializowałam się jakby w miasteczku, osadzie, bo to nie była wieś, coś jakby na dzikim zachodzie. Były tam jakieś domy, szopy drewniane, zabudowa była luźna. Kiedy znalazłam się  coś na kształt parkingu podszedł do mnie młody mężczyzna i powiedział, że będzie moim opiekunem - przewodnikiem, oprowadzi mnie po miasteczku. Mężczyzna był młodszy ode mnie, miał jasne oczy i ładny uśmiech, ubrany był w dżinsy i koszulę flanelową w zieloną kratę, na głowie miał chyba kowbojski kapelusz - stąd moje skojarzenie z "Dziki Zachodem", ale równie dobrze mógł mieć włosy koloru słomkowego - nie pamiętam. Nie wiem po co tam przybyłam, czemu ktoś miał mnie oprowadzać. Najpierw poszliśmy do restauracji na obiad - mój przewodnik zapłacił dość wysoki rachunek, choć potrawy były zwyczajne, nic wyszukanego. Później pospacerowaliśmy po wybrukowanych uliczkach, rozmawialiśmy ze sobą, ale nie pamiętam o czym. Wyczułam, że bardzo się temu mężczyźnie podobam nic co prawda o tym nie mówił, ale patrzył  na mnie z takim hmm uwielbieniem i się uśmiechał. W pewnym momencie zaproponował mi, że pokaże mi lokalny zespół, który akurat miał próbę, ale był to zespół o międzynarodowej sławie jego nazwa to "Alphaville" (był taki zespół w latach 80). Weszliśmy na próbę i okazało się, że zespół przesłuchuje nowych muzyków i zobaczyłam, że przy "klawiszach" siedzi mój syn (on w rzeczywistości  gra na perkusji). Posłuchaliśmy piosenki i kiedy lider zespołu chciał by klawiszowiec zagrał jakąś inną, okazało się, że ten nie umie. Lider mocno się zdenerwował i krzyczał, że idziesz na przesłuchanie i się nie uczysz: na co mój syn powiedział żeby mu dali chwilkę to on się nauczy. Nie wiem co było dalej bo wyszliśmy z salki prób - takiej szopy. Postanowiłam odwdzięczyć się za obiad i zaprosić mojego opiekuna na deser. Zapytałam gdzie tu są najlepsze lody i podeszliśmy do takiej zwykłej drewnianej budki. Zapłaciłam za dwa lody 28 zł - byłam bardzo zaskoczona, że aż tyle, ale pomyślałam, że mój przewodnik zapłacił za obiad o wiele więcej to i ja mogę mu się odwdzięczyć lodami za prawie 30 zł. Jedząc lody praktycznie wyszliśmy z tego miasteczka. Wiedziałam, że już będę odjeżdżać. Chłopak zapytał mnie czy jeszcze się kiedyś spotkamy, pocałowałam go w policzek i powiedziałam że nie wiem, ale być może. I znów jakby pochłonęła mnie ciemność, bo nie odjeżdżałam niczym - coś jak teleportacja.. i się obudziłam.

Ten sen był bardzo spokojny, ciepły, serdeczny, bez pośpiechu, bólu, zmartwień, bez złych emocji. Nawet się nie przejęłam, że lider krzyczy na mojego syna, ani że lody kosztowały sporo, choć to były zwykłe lody w wafelku, a nie jakiś super deser. 

 

DSCN0660

1 Wiadomość ze snu - 5 monet

2 Ukryte znaczenie - 8 mieczy

3 Przestroga - Diabeł

4 Rada - 6 buław

5 Wiadomość na temat miłości - królowa monet

6 Wiadomość na temat zdrowia - królowa mieczy

7 Wiadomość na temat pieniędzy - 8 buław 

8 Wiadomość na temat pracy- królowa kielichów

 

5 monet według tej talii posuwanie się do ostateczności aby chronić ukochane osoby. Postawa: jaki ja jestem biedny i nieszczęśliwy. W tym śnie nie byłam nieszczęśliwa, w tym śnie nie reagowałam kiedy "lider" krzyczał na mojego syna, owszem w pierwszym momencie poczułam "się głupio" było mi wstyd, że syn zawiódł, ale te uczucia szybko odeszły. Pomyślałam, że to jego sprawa, że to świadczy o nim, a nie o mnie. Ja nie chroniłam mojego syna, nie czułam się biedna gdy płaciłam za lody. A Merkury w znaku Byka (astrologiczne znaczenie tej karty) mówi o przykładaniu zbyt dużej wagi do spraw materialnych, lub ich braku. I tak tu jest prawda - gdzieś podświadomie boje się biedy, niespodziewanych wydatków itp.

8 mieczy - Ograniczenia przez własne wyobrażenia, stronniczość i uprzedzenia. Czuję się ograniczona, ale te ograniczenia i blokady są tylko w mojej wyobraźni, w mojej głowie. Czas spojrzeć na wiele spraw z innego punktu widzenia, czas coś zmienić, ruszyć, przezwyciężyć lęk. We śnie kiedy zostawiłam kota i psa pod opieką mamy i wsiadłam do czarnej limuzyny w pochmurny dzień, przeniosłam się w inne, fajniejsze miejsce i przeżyłam bardzo sympatyczny dzień w towarzystwie miłego i całkiem niebrzydkiego chłopaka. 

Diabeł - Mam uważać by nie dać się przykuć łańcuchami do jednej idei, nie dać  się zamknąć w klatce swoich słabości, uważać mam na ograniczenia, ale i na pokusy. Uwaga na nowe, bo nie zawsze nowe miasteczka mogą być tak sympatyczne jak w  moim śnie, nie zawsze dostanę przewodnika, który mnie poprowadzi i pokaże to co najlepsze. Astrologicznie karta Diabła to Koziorożec i mówi o materializmie. Muszę uważać by chęci posiadania nie wzięła górę nad wartościami emocjonalnymi. We śnie też miałam zauroczenie kontra pieniądze. 

6 buław - Zwycięstwo. Muszę pamiętać, że zwycięstwo może być krótkotrwałe i choć "po osiągnięciu sukcesu, czujemy nagły przypływ radości i poczucia własnej wartości" (Jowisz w Lwie) to jednak nic nie trwa wiecznie. Oczywiście mam się cieszyć z sukcesu, ale każda sytuacja nawet ta najszczęśliwsza może szybko się zmienić. Sen był miły, ale kolejny już taki być nie musi.

Królowa monet - W ogóle w tej talii królowe oznaczają uczucia -królowa monet miłość do spraw materialnych (znowu!!!) do ładnych rzeczy. Docenia wrażliwość i docenia doznania seksualne. No i jak to się ma do snu? Kotlet schabowy, który kosztował krocie wprawił mnie w zażenowanie, którego się szybko pozbyłam. Młody mężczyzna, który również i mnie się podobał, a jego widoczna adoracja bardzo mi imponowała. Z erotyzmu był tylko pocałunek w policzek - i jakie to przesłanie na temat miłości? Że mogę się jeszcze komuś podobać? No i fajnie :)

Królowa mieczy - Ja bym ją w zdrowiu podciągnęła pod kontrolę lekarską, pod badania, wizytę u lekarza - no dawno nie byłam i aż się prosi.

8 buław - Olbrzymi przypływ energii. Duże zamieszanie finansowe, ale i procesy myślowe i inspiracja. Dużo pracy za którą powinnam dostać wynagrodzenie. Dynamiczna karta - przeciwna do statecznego mojego snu, bo cóż to jest spacer po miasteczku, to żaden ruch.

Królowa kielichów - Szykuje mi się czas bardzo silnych emocji, marzeń czasem irracjonalnych i nierealnych. Mówi bym znów zaczęła się kierować rozumem, zeszła na ziemie z marzeń i realnie podeszła do kilku spraw.  Muszę przestać myśleć emocjami o sprawach zawodowych. W moim śnie niby nie zajmowałam się pracą, choć to było zwiedzałam turystycznie, ale jakoś podświadomie wiedziałam, że jestem tu jakby na inspekcji, że z tej wycieczki będę musiała złożyć raport stąd ten przewodnik i drogi obiad by mnie ugościć. Musiałam realnie ocenić to miejsce, nie mogłam polegać tylko na smacznych lodach i pięknym młodzieńcu, choć były niewątpliwie atutem tego miejsca. 

 

 

 

Melinda i Amadeo odcinek 1256

algaria

HandMadeHeartHDWallpaper

Czekaliście?

Tęskniliście?

Bo ja tak!

Nie było ich, bo ich nie było, ale znów powrócili, a było to tak...

Pewnego pięknego dnia, do okien Melindy zapukał Amadeo i z okrzykiem Tadaaammmmmm, wyskoczył niczym diabeł z pudełka, pokazując wszystkie swoje członki. Nie żeby Amadeo odziany tylko w lichy prochowiec ganiał za Melindą po urokliwych uliczkach miasteczka, w którym dziewczyna mieszka i gdzie ją zobaczył tam odchylał płaszcz prezentując swoje wdzięki. Nie, nie absolutnie, on znów powrócił niczym bumerang, zmaterializował się w jej życiu, choć podchody by wrócić czynił od dawna - Melinda była nieczuła, ale wiadomo było, że została z góry skazana na porażkę próbując być niewzruszona na zaczepki.  Amadeo się objawi i na razie jest, a na ile i  jak - to za chwilę zobaczymy muszę tylko wygrzebać odpowiedni rozkład.

1. Co on wnosi w tę relację - as buław

2. Co ona wnosi - paź mieczy

3. Czego on oczekuje - 4 kielichów

4. Czego ona oczekuje - paź buław

5. Jak obecnie wygląda znajomość - 6 buław

6. Co on odczuwa do niej - 8 kielichów

7. Co ona odczuwa do niego - królowa buław

8 Jego uczucia - 3 mieczy

9. Jej uczucia - Rydwan

10. Co jego czeka w tej relacji - rycerz mieczy

11. Co ją czeka w tym związku - Księżyc

12. Co on zrobi - as mieczy

13. Co ona zrobi - 4 buław

14. Dalsza przyszłość relacji - Wieża, Śmierć, królowa monet.

Ten Amadeo całkiem zwariował, po co  wracał, po co znów tę nieszczęsną Melindę atakował, nagabywał i rozbudził w niej nadzieje jak on zimny drań. On wnosi dobrą zabawę i chce od początku zacząć. Ona na chłodno i z dystansem (na razie). Melinda bada teren, przygląda się i doszukuje w zachowaniu Amadeo - prawdy. On wykorzystuje jedną, jedyna okazję, w której Melinda mu uchyliła rąbka. Ale ja mam wrażenie patrząc na cały rozkład zwłaszcza na karty po stronie Amadeo, że on czeka tylko na jakiś pretekst by się obrazić, pójść z fochem i tyle go widziano. Melinda oczekuje komplementów, dobrej zabawy, flirtów i uwodzenia. ;)

Nastąpił powrót, niestety 6 buław zwykle mówi o krótkotrwałym wznowieniu relacji. Amadeo powrócił, Amadeo ma możliwość ponownego odejścia, on jak jakieś jojo na sznurku w dół, w górę, nawija się i rozwija - oby tylko Melinda za ten sznurek dobrze pociągała. Melinda się cieszy z jego powrotu, ma bardzo pozytywne odczucia, nawet namiętność, nie zapominajmy, że królowa buław to złośnica i zołza, mam nadzieję, że Melinda się pokaże właśnie z tej strony i nie będzie tylko maślanych oczu robić.

On bardzo racjonalnie podchodzi do tego związku, jego uczucia to przede wszystkim rozsądek, on wie, że Melinda dała mu ostatnią szansę, ale i wie, że tak dobrze to mu nie jest przy żadnej kobiecie. Jej uczucia pognają w Rydwanie, popędzą, tylko niech łaskawa Melinda nie zapali się znów, bo szybko spłonie. Niech no Pani raczej również weźmie na rozsądek tę znajomość, bo inaczej Rydwan się wywali.

Oj, oj rycerz mieczy nie wróży przyjemnostek, tu jest pognanie "dziada" na cztery wiatry, co z tego że Melinda sobie popłacze i potęskni, ale chyba rozsądek weźmie w górę i jak Pan zacznie fikać i rogi pokazywać to dostanie solidnego kopa w 4 litery. Jak Amadeo zostanie pognany, to weźmie i zablokuje Melindę wszędzie gdzie się da, ona się okopie i murem odgrodzi i więcej nie da się złapać jak mucha na lep na te wszystkie jego zgrabne członki i gładkie słowka.

Dalsza przyszłość również nie napawa optymizmem Ta Wieża, ta Śmierć i królowa monet, tu coś rąbnie, bardzo mocno, ale też tu nie ma co na siłę podtrzymywać, niech leci, niech się rozwala, ten grom zmieni się w oczekiwanie - tylko na co Melindo będziesz czekać? Bo przecież nie na niewiernego bumeranga? Bo na niego to szkoda czasu i atłasu.

Oby się te karty nie sprawdziły.

Powiem, że spodziewałam się innych kart, lepszych, cieplejszych zwłaszcza po stronie Amadeo, on się nic nie zmienił, ten obecny miły stan jest na chwilę i może niech Melinda się tą chwilą delektuje póki trwa. 

 

© Sylwia - tarot i nie tylko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci