Menu

Sylwia - tarot i nie tylko

Ciepło, miło i przytulnie. Informacje o kartach, własne doświadczenia z Tarotem, Runami, kartami Lenormand - rady i porady każdy znajdzie coś dla siebie - zapraszam

Jaki on jest w seksie?

algaria

Z racji tego panującego upału pokuszę się o chwile rozrywki - rozrywki z Tarotem.

       Są wakacje czas urlopów i zawieramy nowe znajomości - jedne na dłużej, inne na krócej, a jeszcze inne tylko dla seksu. Ja wiem, że nie powinno się sprawdzać osób trzecich i raczej nie podejrzewam kogoś, że na babskim wieczorku rozkłada karty by sprawdzić miłego sąsiada z na przeciwka nie zamieniwszy z nim ani jednego słowa. Nie bądźmy jednak tacy sztywni w końcu są wakacje i można choćby dla rozrywki (wiem że Tarot to nie rozrywka!!, ale dajmy  mu chwilę wytchnienia od poważnych spraw, Jemu relaks też się należy) spróbujmy  zobaczyć jaki ten przystojny ratownik z basenu jest w seksie i jak by nam się układało w tej materii. Oczywiście pytanie również dotyczy kobiet, przecież o karty również proszą mężczyźni. Czy ta miła łasica biurowa jest rzeczywiście taką tygrysicą w seksie na jaką wygląda czy to tylko pozory :D.

          Jako model posłuży mi Pan powiedzmy o pierwszej literze imienia K i  moja koleżanka  A, która prosiła mnie o wróżbę. Państwo znają się z internetu, spotkali się kilka razy i z relacji koleżanki wiem, że bardzo iskrzy miedzy nimi. Oboje dorośli, wolni i koleżanka chce wiedzieć jaki K jest w łóżku. Choć przecież nie musi to być łóżko, a dywan, plaża, prysznic, polana w lesie, balkon - możliwości i opcji jest wiele - uwaga na miejsca publiczne za seks w nich może grozić mandat :) Nie ma nic gorszego niż popsucie erotycznego nastroju przez komary i straż miejską, ewentualnie policję - o babciach szpiegunkach nie wspomnę.

          Jak sprawy damsko - męskie to nie mogło zabraknąć odpowiedniej talii erotycznej. W tym przypadku pogadałam sobie z Decameron'em

 

 

                             z przełożenia: rycerz buław, cesarzowa, księżyc


1 Jak postrzeżesz jego cielesność - 7 buław

2 Jak on postrzeże twoją - 2 kielichów

3 Jak on zachowa się podczas gry wstępnej - 9 denarów

4 Jaki będzie w trakcie stosunku - 7 mieczy

5 Jak on zachowa się zaraz po - as buław

6 Nadzieje twoje związane ze zbliżeniem - sprawiedliwość

7 obawy twoje związane ze zbliżeniem - 4 monet

8 Zadowolenie twoje -  umiarkowanie

9 Zadowolenie jego - paź kielichów

10 wynik/rada - Q monet

 

    

             Z przełożenia wynika że seks między tą parą pozostaje w sferze iluzji i złud, a jeśli do nie go dojdzie to będzie raczej w ukryciu, lub wręcz coś może im pokrzyżować plany - dziwne bo oboje podobno wolni i swobodni - koleżanka owszem jest starsza od znajomego. Fragment znaczenia karty Cesarzowa w tej talii brzmi: Życie jest podróżą przez  miłość bez ograniczeń wiekowych. Rycerz buław to erotyzm i ogień ognia - widać że iskrzy między nimi...

     Jego cielesność - na pewno musiał o nią walczyć dietą, ćwiczeniami, pracował nad swoim ciałem i dbał o nie. Znaczenie 7 buław Podejrzewam, że ona już dawno dostrzegła potencjał w jego cielesności inaczej nie myślałby o seksie z nim. Na obrazku jednak mężczyzna zakrywa usta kobiecie "ani piśnij, nic nie mów nie komentuj" Może być tak że koleżanka przez swoją klasę i takt nie skomentuje jego nie zupełnie perfekcyjnej powłoki cielesnej. Faceci to wzrokowcy jak mu się spodoba jej cielesność-"Pan w ekstazie"  jak brzmi znaczenie tej karty według Decamerona i to mówi samo za siebie. W tym przypadku jakby cielesność nie była najważniejsza między nimi, jakby na nią w ogóle nie zwracali uwagi.

               Na obrazku karty leży pani i czeka na "obsługę" podejrzewam że K podobnie się zachowa. Będzie czekał i wymagał długiej gry wstępnej dla siebie Ale że to karta "prostytutki" podejrzewam, że pan da coś z siebie choć będzie skupiony na swojej przyjemności. Oby było na odwrót dla koleżanki - czyli niech ona zalegnie i będzie obsługiwaną :D No w czasie stosunku to widzę tu jakieś markowanie, planowanie, udawanie jakieś takie chybił trafił. 7 mieczy to podstęp i karta złodzieja Ukradzione chwile - podejrzewam że pan jest szybkostrzelny bo albo go wykończy ta długa gra wstępna, albo będzie tak podniecony że zakończy szybciej niż zakładał, choć będzie starał się to ukryć i odwrócić uwagę koleżanki czymś innym :D

        Pocieszające dla koleżanki jest to że pan po szybko się zregeneruje. Na obrazku pani czule przytula się do pniaka - fallusa  Przytulanie, całusy i będzie dalszy ciąg - Czyli uwertura długa, a sztuka w kilku aktach co powinno zrekompensować koleżance szybkość działania, bo seks to nie szachy nikt nie cieszy się z końca po 3 ruchach. No nic wracając do tematu po seksie pan się szybko zregeneruje i wszyscy będą zadowoleni, bo będzie kontynuacja czyli "re play" co najmniej jeszcze jeden.  

        Nadzieje mojej koleżanki związane z seksem z tym panem hmmm sprawiedliwość jest najbardziej pozbawiona uczuć i odczuć kartą w całej talii Podejrzewam, że koleżanka nie robi sobie żadnych nadziei związanych z seksem z K. Jedynie będzie chciała zachować miłe wspomnienia i nie zostać wykorzystana. Obawy 4 monet - zamknięcie się w sobie czyli skrycie prawdziwych uczuć, a  według Decamerona ta karta oznacza egoizm,  I ze sprawiedliwością mówi właśnie o tym by nie zostać wykorzystanym i potraktowanym egoistycznie co jest możliwe skoro jako karta na grę wstępną wyszła 9 monet.

            Jej zadowolenie takie sobie chłodne umiarkowane - szału nie będzie - przemyślenia przyjdą z czasem i mogą dopaść wątpliwości. Ona może myśleć, że swoim poświęceniem i uległością już go zdobyła, ale to nie do końca tak będzie. Jego zadowolenie będzie jak najbardziej w porządku - szczególnie zadowolony będzie z oddania koleżanki.

          Rada dla niej - bądź jak królowa monet co prawda ona jest naga, ale jednak w koronie - nie daj siebie poniżać i nie gódź się na to na co nie masz ochoty, bo czy on będzie tego wart?? Jako rada dla niego -  znów porównam seks do szachów albo bijesz konia albo posuwasz królową i jeśli chcesz mieć radość z zabawy to traktuj swoją kobietę jak królową albo nie bierz się wcale za robotę :)

          Co miałabym poradzić koleżance - lepiej pokutować za to co się użyło niż żałować tego czego się nie znało. Zwykle pierwszy seks nie wychodzi bo i w tej materii trzeba się zgrać ułożyć i dopasować. Myślę, że kolejne zbliżenia, jeśli będą, sprawią większą przyjemność i mniej rozczarowania obojgu.

            Wam też życzę czerpania radości z erotyki i udanego seksu bo jest to jeden z czterech filarów, na których opiera się dobry związek.

Rozkłady uniwersalne

algaria

             Dziś coś dla początkujących i dla zaawansowanych tarocistów, którzy nie znają tych rozkładów.

          Omówię trzy z pośród wielu rozkładów, które odpowiedzą na każde pytanie, bez względu na dziedzinę jakiej dotyczy.

          Najprostszym i bardzo uniwersalnym, bo można dopasować go do każdego pytania jest tzw Mały krzyż lub Krzyżak. Poznałam go dzięki Królowej Mieczy na początku swojej przygody z tarotem. Polecam go każdemu ze względu, że jest bardziej czytelny niż wróżba z 3 kart i jest świetnym materiałem do nauki, do szybkich pytań i szybkich odpowiedzi.

    Do Krzyżaka wyciągamy po 1 karcie i układamy na planie krzyża - ja czasem na wynik wyciągam 3 karty i jeśli wystąpi jakaś karta trudniejsza w odczytaniu uzupełniam ją kolejną.

 

                                    

 

1 Karta to sedno - pokazuje aktualny stan sytuacji.

2 Karta - Tak nie jest, nie będzie, tego nie sądzi, tego nie czuje , tego nie myśli itp - karta na "nie".

3 Karta - tak jest, tak będzie, to sądzi, takie ma intencje, to czuje itp-  ta karta pokazuje co się stanie, jak rozwinie się pytanie.

4 Karta - to wynik uzupełnienie karty nr 3.

 

           Drugim uniwersalnym rozkładem są "Perły Izydy" - rozkład na 7 kart - wiem że jest jakiś specjalny układ kart na stole jest on tak bardzo skomplikowany, że  wole skupić się na losowaniu kart niż na ich miejscu w układzie. Zresztą  ja bardzo rzadko stosuje "układanki"  przecież we wróżbach chodzi o pytania i karty, a nie o mozaiki.

 

 

Karty w rozkładzie "Perły Izydy" wyciąga się w następującej kolejności:

1 Karta pokazuje problem

2 Aktualny stan tego problemu

3 Wynik tego problemu - czyli jak się sprawa zakończy

4 Karta pokazuje co się będzie działo w czasie między rozwiązaniem problemu a wynikiem całej sytuacji - ja to nazywam "najbliższa przyszłość"

5 Otoczenie osoby o którą pytamy i ich wpływ lub  wnętrze pytającego - to jak  osoba patrzy i przeżywa problem

6 Przeszkody w rozwiązaniu problemu

7 Ostateczny wynik - razem interpretuje się karty 3 i 7

 

         Trzecim rozkładem bardzo uniwersalnym i znanym jest "Krzyż Celtycki" - jest bardzo dużo wersji tego rozkładu, choć schemat główny jest we wszystkich taki sam. Ilu tarocistów tyle odmian tego rozkładu.  Ja przedstawię wam taki, który sama stosuję i w którym czuję się najlepiej. Jako uwaga!! Krzyż sprawdza się bardzo szybko nawet do miesiąca chyba, że wcześniej ustalimy zakres czasu w jakim powinien się sprawdzić. Karty należy układać według szablonu - ja stosuje taki.

 

 

1 Karta to sytuacja - kładziemy ja na środku

2 To do tej sytuacji doprowadziło - kładziemy na krzyż na karcie nr 1

3 To wiadomo jest pewne, świadome - ja kładę tę kartę pod krzyżem z kart 1 i 2

4 To czuje, myśli czyli podświadomość - po lewej stronie krzyża

5 To było a już nie jest czyli przeszłość - karta położona nad krzyżem

6 Najbliższa przyszłość - z prawej strony krzyża

Teraz kolejne karty układamy w kolumnie obok tych 6 już wyciągniętych kart - od dołu do góry karta 7 jest najniżej

7 Osoba o która pytamy lub klient

8 Otoczenie tej osoby i jej wpływ na sytuacje i osobę pytaną

9 Obawy i nadzieje klienta związane z sytuacją

10 wynik - (można dołożyć jeszcze 3 karty jeśli wynik nie jest dla nas jasny)

 

W sesji udział wzięły następujące talie Tarota:

Krzyżak - Metamorphosis

Perły Izydy - Ludy Lescot

Krzyż Celtycki - Druiden Tarot

     Zapraszam moich blogowych gości do ujawniania, się, pisania komentarzy jak również zadawania pytań. Możecie pisać również o czym chcielibyście przeczytać na moim blogu - czyli szukam inspiracji od Was. Jestem też otwarta na lekką krytykę ;-)

Pozdrawiam

 

O odpowiedzialności za słowa

algaria

     Dziś rozpocznę cytatem :

            "Rzadko żałujesz żeś milczał, częściej, że mówiłeś, a żałowałbyś jeszcze bardziej gdybyś znał skutek swoich słów"  - Tołstoj

                Po raz kolejny trafiła do mnie klientka, która chciała bym swoją wróżbą potwierdziła to co usłyszała od innej wróżki. Niby nic takiego - choć była to propozycja bardzo nieetyczna. Nikt nie lubi być sprawdzany i kontrolowany Zwykle nie zgadzam się na to by potwierdzać lub zaprzeczać czyjeś słowa - podważać kompetencje w końcu innej koleżanki po fachu ale....

         Moja klientka szukała u mnie potwierdzenia lub nie, słów, które usłyszała od innej wróżki (wróżącej z kart klasycznych) "czy jej mąż w ciągu najbliższego roku "umrze w podróży"?? Nie krytykuje wróżącej, ja  szanuję jej warsztat, przygotowanie i wiedzę. Chylę czoła przed kunsztem i umiejętnością czytania z kart ale.......

       Ja wiem, że wróżka musi mówić prawdę, ale można to zrobić w delikatny sposób, a nawet niektóre rzeczy przemilczeć. Przecież nas obowiązuje jakiś niepisany kodeks etyczny - ja szanuje klienta - klient szanuje mnie. Są jednak normy i zasady, których nie należy przekraczać. Zastanawiam jak teraz musi się czuć ta kobieta  za każdym razem kiedy jej mąż wsiada do jakiegokolwiek środka lokomocji. Jak musi się czuć inna znana mi młoda dwudziestoparolatka kochająca konie - pracująca w stadninie, studiująca hippologię, posiadająca swojego konia - za każdym razem kiedy dosiada swojego pupila. Dziewczyna, która usłyszała od wróżki że umrze na koniu. Owszem może tak się zdarzyć, że ona zginie ale mając np 60 lat i co ona ma teraz przez 40 lat drżeć o siebie ??- gdzieś podświadomie myśląc że każda przejażdżka może być tą ostatnią?? Tracić przyjemność z pasji??? Zmienić całkowicie swoje życie???

 

               

                                                               Tarot Snów

 

             Gdzie odpowiedzialność za słowa wróżek??? Żeby wyczytać śmierć trzeba być nie lada specjalistą. Śmierć zwykle pokazuje się w sekwencji kart i wbrew pozorom nie zaczynających się kartą Śmierci. Mi osobiście ukazała się w karcie Świat jeśli do niej dołożymy 6 mieczy można powiedzieć, że właśnie dla danej osoby kończy się jeden cykl życia i wybiera się w podróż w nowe miejsce i w nowe możliwości. Czyli mamy podwójne znaczenie tego zdania - bo i śmierć, odejście z tego świata i podróż za granicę w celu rozpoczęcia tam nowego życia, pracy, związku itd - oba znaczenia tych kart są poprawne i co teraz powiedzieć klientowi?? Czy zostawić tak jak właśnie powiedziałam, niech sam klient sobie dopasuje, czy wyjaśniać szczegółowo?? Oczywiście zależy jakie padło pytanie i jakie są karty obok lub w uzupełniającym rozkładzie, który warto wówczas postawić.  Mówić czy nie mówić oto jest pytanie?? Wszystko można tylko trzeba to zrobić delikatnie i tylko wtedy kiedy jesteśmy pewni swojej interpretacji i na zasadzie ostrzeżenia - "Proszę uważać na męża, bo w czasie podróży może mu się coś stać - nie musi, ale może". Brzmi inaczej niż pani mąż zginie w podróży? Tu jeszcze chodziło by klientka nie zakładała sprawy o rozwód, bo sytuacja się sama rozwiąże właśnie śmiercią jej męża w podróży.

      Owszem Wieża i rycerz mieczy mogą świadczyć o gwałtownej śmierci, ale nie muszą - Wieża pokazała mi poronienie... Karty Świat Wieża 6 mieczy i rycerz mieczy nie zawsze jeśli wyjdą w rozkładach mówią o śmierci. Zastanawiam się cały czas jakie karty mogły pokazać śmierć na koniu?? Może ten właśnie rycerz mieczy - zwykle przedstawiany na obrazku bardzo gwałtownie i wzburzenie - nie ważne - słów się nie cofnie - na szczęście nie moich. Ja kiedyś powiedziałam o śmierci, ale chodziło o  starszą osobę bardzo chorą, której życie i tak dobiegało końca - o poronieniu nie powiedziałam.

 

                                                                 Tarot Ludy Lescot

 

    Kochane Wróżki Koleżanki!!! Apeluje do was o branie odpowiedzialności za swoje słowa Nie okłamujcie ale i nie straszcie klientów, postawcie się na ich miejscu - chciały byście wiedzieć o śmierci swojej lub najbliższej osoby?? Żyć w strachu, niepewności i obawie? Karty są bardzo trudne do odczytania, mają tak wiele znaczeń, a co jeśli  karty mówiące o śmierci się nie spełnią??? A jeśli to nie w danym czasie i okolicznościach o których mówicie to co wtedy??? Po za tym dosadność słów o śmierci może przerazić i więcej zrobić szkody niż pożytku. Kochane miejcie na uwadze dobro swoich klientów -- jeszcze jedno nie każdy jest na tyle dojrzały by przyjąć wróżbę dotyczącą śmierci dlatego zastanówcie się dwa razy za nim kogoś wystraszycie, kogoś kto przez to co usłyszy może zmienić swoje życie - nabawić się nerwicy i lęków o siebie i najbliższych Przemilczcie za nim zrobicie komuś krzywdę zamiast pomóc.... 

Wiele szacownych wróżek, takich z pierwszych stron wręcz guru tarotowych - nie mówi klientowi o śmierci nawet jak ją zobaczy w kartach, świadczy to o ich klasie i podejściu do drugiej osoby. 

            Na koniec jako anegdotę  przedstawię wam już bardzo dawno temu zasłyszaną historię gdzie wróżka przepowiedziała mężczyźnie, że się utopi. W panice zaczął unikać kontaktu z wodą - nie wypoczywał nad żadnym akwenem, nie korzystał z basenu i wanny - mył się pod bieżącą woda i to bardzo ostrożnie, delikatnie pił by się nie zachłysnąć. W takiej schizie żył kilkanaście lat i co?? Pewnego dnia szedł do domu poślizgnął się na mokrym chodniku uderzył głową w krawężnik tracąc przytomność i wpadł twarzą w kałużę.... utopił się czyli wróżba się spełniła, ale ile ten człowiek musiał się namęczyć za życia i w jakim terrorze żył

           I jeszcze jedna historia z życia... znam osobiście pewną panią, która zaraz po ślubie poszła do wróżki i ta jej przepowiedziała, że zostanie wdową. Nie myśląc pani wysoko ubezpieczyła swojego młodego małżonka licząc na wdowi grosz po jego śmierci.... Owi państwo małżeństwem są do dziś - 30 lat z górą - pani co jakiś czas podwyższa składkę ubezpieczeniową na męża bo ta pierwsza już dawno się zdewaluowała. :D

      Jak to stara cyganka mówiła czytając mi z ręki - "Kochana będziesz żyła, aż do śmierci" - przemilczając okoliczności i czas :D

Jaki będzie następny miesiąc?

algaria

                      Często zastanawiamy się co przyniesie nam kolejny rok, miesiąc lub tydzień, a nawet kolejny dzień. Rocznymi rozkładami zajmę się w odpowiednim czasie czyli pod koniec roku. Dziś omówię rozkłady na krótszy termin, zbliża się nowy miesiąc i może warto by zobaczyć co nam przyniesie??

               W każdy Nowy Rok wyciągam poszczególne karty na energię danego miesiąca - jest to tzw rozkład kalendarz albo zegar - zapisuje je i później wracam na przełomie miesięcy by sprawdzić co się spełniło i co mnie czeka. Dodatkowo wyciągam jedną kartę na energię danego tygodnia, zwykle to robię albo w sobotę albo w niedzielę i również zapisuje.

                Mam również specjalny rozkład na nowy miesiąc - nie jest rozbudowany, bo na 30 dni nie ma potrzeby patrzeć na każdy aspekt naszego życia - owszem można wyciągnąć dodatkową kartę na jakiś nasz problem (zdrowie, pieniądze czy miłość), ale nie ma sensu dogłębnie wchodzić w każdą dziedzinę życia. Widziałam taki bardzo rozbudowany rozkład na forum "Szkółka Tarota" - połączenie 3 rozkładów - "Urodzinowego", "Na Nowy Rok" i "Miesięcznego" z wyciąganiem chyba 18 kart. Oczywiście jak ktoś lubi i ma życzenie to proszę bardzo, ale  jest to bardzo praco i czasochłonne i nie dla początkujących tarocistów. Ja osobiście nie przepadam, za aż tak bardzo za rozbudowanymi rozkładami wolę te mniejsze, ale za to konkretne.

         Na swoim przykładzie przedstawię wam rozkład na miesiąc (lipiec)- na początku sierpnia podam omówienie trafności tej interpretacji.

Talia "Tarot Snów"

 

                                      


z przełożenia 7 monet, Zawieszony, Umiarkowanie

1 Sygnifikator mojego lipca - 4 monet,

2 Najważniejsze wydarzenie - 9 monet

3 Niespodzianki - 8 monet

4 To mnie ucieszy - Gwiazda

5 To mnie zasmuci - 9 mieczy

6 Rada - 10 monet

7 Moje finanse w lipcu (chciałabym wiedzieć więc dopytuje) - 7 buław

 

                  Hmmmm... Mój lipiec upłynie pod znakiem pracy 8 monet i płacy. 4 monet to ukrycie czegoś, porządkowanie, zamknięcie w szkatule swojego skarbu - emocjonalnego, finansowego, uczuciowego. Brak okazywania uczuć na zewnątrz (oj przydałoby mi się to bardzo). Egoizm i skąpstwo w każdej dziedzinie. 9 monet z kolei to karta handlu (jako takiego - czasem mówi się, że jest to karta prostytutki) i otwartości, szczerości: co na sercu to i na języku. Wyłożenie wszystkiego co boli, nie pasuje, drażni - szczera rozmowa. To osiągnięcie sukcesu - niepełnego - ale jednak sukcesu. Już wiem, że pierwsze dwa tygodnie będę miała w pracy (8 monet) bardzo intensywne. Czeka mnie coś co robi się raz na 5 lat, a co jest obowiązkowe w moim zawodzie i ja jako kierownik nie mogę tego odpuścić.  Podejrzewam, że skończy się to sukcesem - czyli wyrobię się w te dwa wyznaczone tygodnie, choć wyjaśnienia błędów zajmie mi kolejnych kilka dni - ale to już będzie przyjemność i nie tak intensywna praca jak spisywanie. Czyli niby sukces, ale nie całkowity Po za tym podejrzewam że wyjaśnię sobie parę spraw w szczerej rozmowie z dyrekcją i pracownikami. Choć według 4 monet powinnam raczej przemilczeć niż być wylewną (9 monet) co do swoich opinii.

                Praca pochłonie mnie bardzo i nie będę miała czasu dla rodziny, dlatego karta rada 10 monet  brzmi wróć do korzeni nie zaniedbuj rodziny.  Nie da się pogodzić wszystkiego,  ale w końcu to tylko dwa tygodnie i przecież już około godziny 15 będę w domu :). 10 monet 9 monet wraz z 4 monet mówi - nie zamykaj się na uczucia okaż najbliższym, że zależy Ci na nich. O matko!! Przecież to tylko 10 dni roboczych, a moi najbliżsi są dorośli, przecież nie potrzebują mamy (i zony ;)) 24 godz na dobę. Na pewno w 9 mieczy będę przeżywać i denerwować się pracą, a i moi domownicy rozpieszczeni do granic możliwości będą nieszczęśliwi, że obiadku nie ma na czas i będą dodatkowo mnie stresować :D.  

                Ucieszy mnie jaką spełniona nadzieja pokazana w karcie Gwiazdy, która albo się właśnie spełni w lipcu albo taką nadzieję dostanę. Gwiazda jest dobrą kartą z pozytywnym, spełnionym przesłaniem, co prawda spełnienie nie jest natychmiastowe, ale wynik sprawy będzie dla nas zawsze pozytywny. Karta finansów na miesiąc lipiec 7 buław mówi o wygranej walce, choć nie jest to typowo pieniężna karta, można ją interpretować pod tym kątem. Podjęte wysiłki - walka mnie samej przeciw wszystkim, obrona własnych poglądów, zaowocują również pozytywnym skutkiem. Łącząc tę kartę z kartą Gwiazdy może mówić  spełnionych finansowych nadziejach walce, która przyniesie mi pozytywne skutki Może 7 buław - obroną własnych argumentów i nieustąpieniu z kartą 8 monet w pracy - 9 monet szczerą rozmową z dyrekcją zaowocują Gwiazdą tym, że będę mogła schować kilka dodatkowych groszy do szkatułki w 4 monet, choć trochę nerwów i bezsennych nocy 9 mieczy będzie mnie to kosztować.

             Zostały mi jeszcze do omówienia karty dnia i powiem, że po kliku miesięcznej obserwacji losowanie kart dnia uważam za nie do końca potrzebne. Losowanie 1 karty wiąże się z tym, że jej właściwe odczytanie "z góry" jest bardzo trudne i mało konkretne. Bo przerażeni wylosowaną np. Wieżą czekając w danym dniu na jakąś katastrofę , okazuje się, że nic złego się nie stało, a wręcz przeciwnie, bo siedzieliśmy cały dzień w domu porządkując szafy. Można spróbować małych rozkładów na dany dzień np Krzyżaka ( sedno, to się zdarzy, to się nie zdarzy, rada albo wynik),  ale jak mówiłam jest bardzo trudno wstrzelić się z interpretacją i nie nastawiać w oczekiwaniu niezbyt miłych chwil, które wcale nie muszą nadejść.

                Możemy spróbować wyciągnąć jedną kartę na dzień, ale z kart cygańskich one są bardziej  konkretne Na jutro mam "niespodziewana radość" - zobaczymy ;)

 

                                

 

                  Najlepszym sposobem, by jednak odnieść korzyści płynące z wyciągania karty dnia  jest wieczorna rozmowa z tarotem i prośba do niego by pokazał nam mijający dzień - wtedy łatwiej dopasować znaczenie do tego co było, jednocześnie ucząc się znaczenia kart i ich interpretacji w rozkładach i tę metodę edukacyjną serdecznie polecam. Rozkłady na miesiąc też jest dobry do nauki bo czas realizacji jest krótki, a rozkład nieskomplikowany nawet dla początkujących tarocistów. 

Sobótka, sobótka dzień długi noc krótka

algaria

                  Sobótka czyli Noc Kupały lub Noc Świętojańska - jedno z najbardziej radosnych pogańskich świąt przypadające w najkrótszą noc w roku, czyli najczęściej (nie uwzględniając roku przestępnego) z 21 na 22 czerwca - lub też obchodzone w wigilie św Jana z 23 na 24 czerwca. Jest to święto ognia, wody, słońca, księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości. Obchodzono je niemal w całej Europie.

 

                

 

          Święto  miało zapewnić urodzaj i szczęście wszystkim uczestnikom, aż do następnej sobótkowej nocy. Głównym atrybutem był ogień - rozpalany często nad brzegami wody - nadając jej leczniczą moc. Również panny puszczały na wodę wianki ze świecami i obserwowano ich zachowanie - była to wróżba przepowiadająca zamążpójście. Jeśli wianek wyłowił kawaler to zamążpójście było w ciągu roku, jeśli wianek się zaplątał w sitowie lub wolno płynął to panna właścicielka owszem wyszła za mąż, ale nieprędko Jeśli natomiast wianek spłonął lub się utopił - przepowiadano staropanieństwo. Główną rośliną obrzędową była bylica. To nią przystrajano stroje wianki i obejścia domostw. 

                        

                                                      Bylica

            W trakcie radosnych zabaw śpiewano pieśni i odbywały się  różne tańce i rytuały. Wierząc w oczyszczająca i ochronną moc ognia przeskakiwano przez ogniska niejednokrotnie bez ubrania, w ogniu palono różne zioła. Ognisko rozpalano tylko za pomocą brzozy i jesionu po całkowitym wygaszeniu wszystkich palenisk w okolicy. Na wschodzie Europy przez ognisko skakano dobierając się w pary i trzymając figurę Kupały - bardziej przypominającą już wtedy znana postać świętego Jana Chrzciciela niż bóstwo miłości.

        Młodzi ludzie szukali po lesie kwiatu paproci, o  którym mówiły liczne legendy i podania w całej Europie - Ten kto go znalazł żył w szczęściu, zdrowiu bogactwie i miłości.

           Do dziś w niektórych miejscach panuje przesąd, że nie powinno się zażywać kąpieli w otwartych akwenach przed nocą św Jana bo wszystkie wodniki i utopce mogą wciągnąć pływaka  w swe głębiny. Pierwsza taka kąpiel w roku powinna nastąpić w świetle księżyca sobótkowa nocą.

 

           

                                    

 

          Noc sobótkowa była to noc miłości i łączenia się w pary w książce Alicji Chrzanowskiej "Rytuały ochronne" znalazłam taki o to rytuał " Miłosny czar", który śmiało można wypróbować właśnie w noc kupały:

Potrzebne będą:

- kawałek różowego sznurka

- kawałek czerwonego sznurka

- kawałek białego sznurka.

- olejek jaśminowy

- kadzidło różane

            Należy ściśle spleść ze sobą sznurki, kiedy będziemy zawiązywać je na jednym końcu powinnyśmy myśleć o tym co możemy dać ukochanej osobie, wyobraźmy sobie naszą miłość i jak jesteśmy w stanie kochać. A zawiązując sznurki z drugiej strony myślmy co chcemy dostać od drugiej osoby, jak chcemy być kochani. (Nie myślimy o żadnej konkretnej osobie, ale wyobrażajmy sobie uczucie od nas i do nas). Nośmy przy sobie plecionkę dopóki nie spotkamy naszej miłości - wtedy powierzmy ją jednemu z żywiołów - spalmy, lub pokrójmy, a kawałki rozsypmy na wietrze, utopmy albo zakopmy w ziemi.

 

                                   

                                Naszą plecionkę możemy nosić jako bransoletkę

 

           Nie wiem do czego ten olejek i kadzidło bo w książce nie było napisane podejrzewam, że kadzidło palimy w trakcie zaplatania sznurków (kawałków wełny, wstążek itp), a olejkiem namaszczamy plecionkę.

       Połączenie obrzędów słowiańskich z katolickimi polegało miedzy innymi na tym, że plotło się wianki święciło w kościele na uroczystej mszy i wieszało w oknach by chroniły od piorunów i pożarów. Chrzciło się otwartą wodę - i tu nastąpiło połączenie Jana Chrzciciela z Kupałą.

           Chciałam ten wpis okrasić swoim zdjęciem sprzed lat właśnie z nocy św. Jana, ale akurat gdzieś się zapodziało w domowym archiwum. Pamiętam, że w tamtą noc nie zapadł całkowity zmrok i ptaki nie przestały śpiewać...

© Sylwia - tarot i nie tylko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci